niedziela, 30 września 2012

Pożegnanie wakacji - Brioche jak drożdżówki z duszonym jabłkiem





Ostatni dzień wakacji. Ostatnie promienie słońca przebijają się przez pokrywę chmur. Siedzę z kubkiem kawy, ale już nie w domu, nie z rodziną. Nowe mieszkanie, nowi ludzie, nowe życie. Poznaję współlokatorów przy długich wieczornych rozmowach, chodzę do biedronki oddalonej od mieszkania 1.5 km żeby później wychodząc z drugiej strony za blok zobaczyć, że inną mam pod nosem.
Żałuję, że wakacje się już kończą. Poznałam kilka ciekawych osób, wybawiłam się na kilku imprezach, zostałam  wtajemniczona do świata kierowców. Udane wakacje.
Ostatnim domowym wypiekiem były brioche. Inspirowałam się przepisem znalezionym na blogu Dream about muffins, ale była to tylko inspiracja bo wiele zmieniłam. Wyszły mi bardzo duże różyczki. Po oderwaniu była to drożdżówka :D Bardzo mi smakowało. Następnym razem jednak zrobię więcej różyczek, cieńszych i mniejszych, ale więcej.


piątek, 28 września 2012

Kurczak w papierze do pieczenia


 Piję kawę, patrzę na zachodzące słońce, uśmiecham się na widok kota leniwie przeciągającego się na moich kolanach. Jutro wczesna pobudka, podróż i studia! Koniec wakacji... ale jeszcze mam weekend!
Pewnie słyszeliście już o nowym "pomyśle na... kurczaka w papirusie" autorstwa jednej z wiodących marek produkujących żywność. Cóż od zawsze wolę domową wersję. A gdzieś mi kiedyś na jakimś blogu mignęło, że można gotowy papirus zrobić samemu.
Producenci zapewniają, że kurczak będzie aromatyczny i soczysty i tak było. Wystarczy kawałek papieru do pieczenia, mieszanka ulubionych przypraw i mamy zdrowego kurczaka.


środa, 26 września 2012

Burrito



Rodzinny wieczór, film i rozmowy o obiedzie. Mama ma dniówkę, więc kuchnia należy do mnie. Od razu zastrzegłam, że ja żadnych kotletów ociekających tłuszczem nie mam zamiaru robić. Tato już nie zadowolony rzucił "to chcę Burrito". Sam nie wiedział co to jest, ale miał nadzieję, że się złamię i stanie na kotletach. Jednak po powrocie z pracy czekała go niespodzianka, ciepłe burrito. stworzone przy pomocy wujka Google i wielu kulinarnych blogów. Przede wszystkim dowiedziałam się czym różni się burrito od tacos. Tutaj mamy pszenną tortillę.
Po obiedzie tata był zadowolony i cieszył się, że jednak nie stanęło na zwykłych kotletach.

poniedziałek, 24 września 2012

Placki ziemniaczane



Kiedyś wstawiałam przepis na dietetyczne placki ziemniaczane. Dzisiaj wersja bardziej kaloryczna, obiadowa, rodzinna. I tak smażyłam na małej ilości oleju, bo moja mama to by je najchętniej w nim utopiła. Bo jej zdaniem tłuszcz musi być i to dużo. Nie ważne czy niezdrowe. A, ja podobno poszłam na te swoje studia i mi się w głowie poprzewracało :D Ale, dzielnie pracuję nad zmianą chociaż częściową nawyków żywieniowych mojej kochanej rodzinki.

sobota, 22 września 2012

Dyniowe puree




Mam w zapasie kilka nowych przepisów. Coś pożywnego na obiad i coś słodkiego do po południowej kawy. Ale z braku czasu dzisiaj dodaję przepis na dyniowe puree.
Kiedy przytargałam wielką, pomarańczową piłkę tata spytał czy wszystko w porządku ze mną. Cóż on nie rozumie dyniowego szaleństwa. Ale myślę, że tutaj znajdzie się kilku dyniowych maniaków.
Spytacie do czego? Do placków, naleśników, na kanapki, do ciast, zup. Można ją dać dosłownie wszędzie. Jest delikatna i smaczna. Moja ulubiona wersja to owsianka z serkiem i nią lub tosty z ricottą i grubą warstwą dyni.

czwartek, 20 września 2012

Syrop miętowy


Do lodów, herbaty, pankejków, jogurtu, owsianki, drinków. Do wszystkiego.
Słodki, miętowy, orzeźwiający.
Kolor może nie jest tak ładny jak jego sklepowe, sztucznie barwione odpowiedniki, ale nadrabia smakiem.
Mój wyszedł troszeczkę za rzadki. Widocznie dałam odrobinę za mało cukru. Tutaj podaję jego zwiększoną ilość. Jak jeszcze dostanę mięte to robiąc również ją zwiększę.

wtorek, 18 września 2012

Powidła śliwkowe





Przepis na powidła miałam wstawić już kilka dni temu. Najpierw miał być on, a dopiero później Nutella śliwkowa. Ponieważ bazą na nutellę były właśnie powidła. Ale w tedy zostałam poproszona o czekoladową wersję. Obie są pyszne! Idealne na kanapkę, do placków i naleśników, możemy nimi nadziać muffiny, bułki czy wyjeść łyżeczką prosto ze słoiczka! 
Słodkie mimo braku dosładzaczy, zdrowe, a przede wszystkim domowe.

poniedziałek, 17 września 2012

Idealne połączenie- malina i czekolada



Słodko, ale przełamane lekką nutą kwaskowatości malin.
Idealne do kawy.
Pyszne.

środa, 12 września 2012

Nutella śliwkowa






Ostatnie dni wakacji spędzam w kuchni. Robię przetwory na zimę... Tata za każdym razem widząc mnie nad garnkami, kręci głową. A ostatnio stwierdził, że chyba weźmie kredyt i otworzy mi budkę z fast foodem i będą chociaż zyski. Ja jednak powiedziałam, że może otwierać, ale jako szef kuchni obstaję za zdrową żywnością.
Najpierw miałam wstawić przepis na zwykłe powidła śliwkowe, ale popędzona przez jedną czytelniczkę szybko dodaję przepis na czekoladową wersję powideł. Jeśli nigdy nie robiłyście, a macie śliwki, to nie zastanawiajcie się. Smakiem przypominają nutellę, a są zdrowe i pyszne. Zdecydowanie lepsze od sklepowych cudów. I bez chemicznych ulepszaczy.


poniedziałek, 10 września 2012

Cukiniowe muffiny z cytrynowym lukrem



Bazując na przepisie z bloga Makaron i Rodzynka, upiekłam cukiniowe muffiny. Oczywiście nie zabrakło mojej inwencji i wprowadziłam kilka zmian. 
Efekt... mniam! Jedne z lepszych babeczek jakie jadłam. Nie za słodkie, mimo niewielkiej ilości użytego tłuszczu bardzo wilgotne i sycące. Powtórzę nie raz... 
Polecam





sobota, 8 września 2012

Deser brzoskwiniowo-malinowy



Miał być koktajl, wyszło coś a la roztopiony sorbet. Po prostu mus.
Orzeźwiający, smak za szybko kończącego się lata. Ostatnie ciepłe promienie słońca padają na dojrzewające owoce. Na krzaczkach duże maliny,drzewa uginają się pod ciężarem wyjątkowo dorodnych brzoskwiń. Nic tylko rozkoszować się ich smakiem. 
Do końca nie mogłam zdecydować się czy dosłodzić miodem czy syropem klonowym. I dopiero w połowie jedzenia przypomniałam sobie, że nie posłodziłam. Było słodkie, lekko kwaskowe. 
Każdy sam musi zdecydować o smaku. Pamiętajcie o łyżeczce! o wychodzi bardzo bardzo gęste.

środa, 5 września 2012

Pęczak i jabłko z dynią duszone w miodzie


Jesień. W sklepach i na straganach królują warzywa. Ostatnia moja wyprawa skończyła się na kupnie ukochanej dyni. Jakie było moje zdziwienie, kiedy po rozkrojeniu miąższ okazał się żółty. Dotychczas spotykałam się tylko z pomarańczową wersją. Okazało się, że jest to dynia melonowa. Smakiem nie różni się od swej dobrze mi znanej pomarańczowej siostry. 
A, co zrobić z tego warzywa? Makaron, placki, chrupiącą granolę. Możliwości podania jest wiele. Dzisiaj prezentuje wam wersję słodką. U mnie gościła już po raz trzeci na śniadanie. Jest po prostu pyszna. Ja jem z pęczakiem, ale myślę, że każda kasza się tutaj sprawdzi. 


Cenneo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...