poniedziałek, 27 lutego 2012

Orzechowy placek owsiany


Próbuję zmusić się do nauki słówek na angielski, ale mi nie idzie. Ciągle coś mnie rozprasza i mówię sobie, że jutro w autobusie będę miała na to ponad 5godzin haha 
Na śniadanko zafundowałam sobie takiego o to placucha. Jego przygotowanie zaczęłam już wczoraj, ale myślę, że zamiast zostawiać płatki na noc można je ugotować po prostu lub zalać wrzątkiem i zostawić na parę minut. Placek jest niezwykle sycący i delikatnie orzechowy. Zdecydowanie polecam!!

niedziela, 26 lutego 2012

Muffiny pomarańczowe


Miałam ochotę dzisiaj coś upiec. Jako, że na Weekendowej Cukierni w tym miesiącu są pomarańczowe muffiny postawiłam na nie. Jednak widziałam, że większość uczestników korzysta z tego samego przepisu. Ja jak zwykle musiałam się wychylić i przepis jest inny. Ale i tak zgłaszam te babeczki.
Tak szczerze to nie mam pojęcia jak smakują! Bo nie jem słodkiego, ale rodzinka jest zadowolona i polecają. Znaczy, że chyba są dobre :P Trochę mnie skręca, że ich nie mogę, ale co tam hihi... ćwiczymy siebie :D

piątek, 24 lutego 2012

Orzechowe placki z serka wiejskiego


W końcu jestem w domu! W ukochanym domku! Stęskniłam się strasznie za wszystkimi. Za rodziną, domem, zwierzętami i przyjaciółmi! Do wtorku sobie posiedzę tutaj. A potem wracam do studenckiego życia. 
Właśnie w piekarniku piecze mi się ciasto i babeczki które zabieram do przyjaciółki, bo jadę na noc. Piekę marchewkowe, ponieważ jego kawałek będę mogła zjeść. Bo trwam w moim postanowieniu nie jedzenia słodyczy, przede wszystkim kupnych. Ale w paranoję nie popadam i dlatego piekę sama. 
Tymczasem dodaję już dawny przepis na przepyszne placki których orzechowy aromat podbija kubki smakowe!

wtorek, 21 lutego 2012

Czkoladowe muffiny- fasole

 
Dzisiaj ostatni dzień słodyczowej przygody przed 50dniami posuchy. Wraz z przyjaciółką przez 50dni od jutra planujemy odstawić biały cukier i tłuste przekąski itp. Więc o tym na śniadaniowym blogu...
Ale jednak od czasu planujemy pozwolić sobie na odrobinę słodyczy pod postacią domowych wypieków z minimalną ilością np. miodu bo przecież czasem każdy potrzebuje odrobiny słodkości. Trzymajcie kciuki!!
I jednym z wypieków które w ostateczności upieczemy będą właśnie te zdrowe muffinki z fasolą! Przepis na podobne muffinki widziałam na jednym z blogów już dawno, ale nie pamiętam gdzie.
Oczywiście modyfikacje też były... bo za bardzo nie wierzyłam w wypiek bez mąki.
Muffinki są niesamowite! Intensywnie czekoladowe... bez grama wyczuwalnej fasoli. Niesamowite!Szczerze polecam. I jedna muffinka nie ma nawet 100kcal! Czy to nie cudowne?

poniedziałek, 20 lutego 2012

Placki marchewkowo-ziemniaczane


 Zanim dodam kolejną słodkość która dosyć niedawno wyszła z piekarnika (i którą jestem wręcz zachwycona, zdradzę, że jest czekoladowa, no kto zgadnie co to :P?) dodaję pomysł na obiad.
Ostatnio mnie i przyjaciółkę naszła ochota na... placki ziemniaczane. Ale po takich tradycyjnych mój brzuch nie był by zadowolony więc postanowiłyśmy je zrobić w piekarniku. Ale i tak trafiłyśmy na przeszkody... w mieszkaniu był jeden ziemniak i co tu począć. A, więc "paczymy" na parapet, a tam marchewka... więc, do roboty!!!

niedziela, 19 lutego 2012

Ciasto marchewkowe


Pogoda za oknem ma na mnie zły wpływ. Działa na mnie bardzo depresyjnie. Zaczynam myśleć o sprawach które podświadomie bardzo mnie męczą. Potrzebuję ciepła, słońca muskającego moją skórę, delikatnego powiewu wiatru w upalny dzień. Potrzebuję zmian! Potrzebuję odpoczynku psychicznego, bo w końcu baterię mi się wyładują... czy tak trudno zrozumieć, że ja też potrzebuję słów otuchy, wsparcia, bliskości? Koniec lamentów.
Na poprawę humoru jedyne co mi zostaje to pieczenie. Ale, że dbam o figurę staram się żeby moje ciastta które piekę z przyjaciółką były w miarę zdrowe. Bo pieczemy dla siebie i nie zjadłybyśmy we dwie ciasta ciężkiego.Ostatnio było ciasto czekoladowe- buraczkowe, które niesamowicie mi smakowało. Dlatego postanowiłam zaryzykować z innym warzywem. A, że już dawno planowałam ciasto marchewkowe, w końcu dopięłam swego. Inspirowana przepisem Slyvvi, dokonując swoich zmian upiekłam. Kiedy mikser wskoczył na wysokie obroty, kiedy składniki łączyły się i kiedy ciasto powoli rosło ja chociaż na chwilę zapomniałam o życiu, o zmartwieniach.
W smaku jest niesamowite! Cudownie sprężyste, nie za suche, aromatyczne, z delikatnie twardszą skórką i te chrupiące orzechy... koniecznie spróbujcie! Świetna alternatywa dla ciężkich ciast z masami. A dla dietujących zdrowe co nie co.

sobota, 18 lutego 2012

Kokosowy kurczak



Wczoraj liczba wejść na bloga wyniosła ponad tysiąc! Niewiarygodne! Na prawdę się ogromnie cieszę, że tu zaglądacie. A kiedy widzę, że ktoś skorzystał z przepisu moje serduszko się cieszy! To dla mnie ogromne szczęście! Dlatego proszę, jeśli coś robicie napiszcie o tym! I czy wam smakowało!!
Znowu z przyjaciółką zostałyśmy same na weekend i zapowiada się bardzo... smacznie. Ale o tym przekonacie się sami :P
Tego kurczaka robiłam z przyjaciółką już tydzień temu. Ale jakoś były inne przepisy do dodania. Dzisiaj jednak postanowiłam się nim podzielić. Inspiracją był blog Burczy mi w brzuchu i tamtejsze pałki z kurczaka w wiórkach kokosowych. Moja wersja jest inna, ale wierzcie mi równie smaczna!! Podałam je z wczoraj przedstawionymi wam zdrowymi frytkami które zyskały taką popularność. Gorąco polecam miłośnikom kokosa jak i chrupiącego kurczaka. Idealne dla tych którzy chcą czegoś nowego i zaskakującego w swym smaku.


piątek, 17 lutego 2012

Frytki! Ale zdrowe :P

Dzisiaj mam dla was propozycję zdrowszej wersji tłustych frytek.
Wyglądają fajnie i smakują wręcz pozorom bardzo jak frytki, tylko bez tego tłuszczu! Z efektu byłam zachwycona chociaż sceptycznie do nich podchodziłam. Spróbujcie koniecznie! Zaoszczędzicie masę kcal, a na talerzu będę ukochane przez niektórych frytki.



czwartek, 16 lutego 2012

Pieczone pączki na tłusty czwartek



Dzisiaj międzynarodowy dzień obżarstwa i przy okazji dzisiaj wypada moje setne śniadanko( zapraszam na moje śniadanka)! Nie wiem jak wy, ale ja mam już na swoim koncie 2 pączki sklepowe i kilka własnej roboty... i gdyby ktoś mi zaproponował jeszcze jedno z jakimś fajnym nadzieniem nie odmówiłabym. Chociaż na co dzień jem zdrowo i raczej chudo. Dzisiejszy dzień wręcz prosi się o rozpustę!! Jednak wiem, że wiele osób nie zje normalnego bo uważa na linię (ja też, ale co tam) czy po prostu nie może jeść tłustego (pochwalę się, że już mam zgagę i boli mnie brzusio), dlatego już od dawna poszukiwałam przepisu na pieczone pączki. Na ten natknęłam się u Madzi i efektem jestem zachwycona. Jasne, że nie smakują jak normalne tłuste pączki, smażona na głębokim oleju, jednak mają ten delikatny posmak pączusia. Madziu mam nadzieję, że się nie gniewasz, ale wstawiam tutaj twój przepis! Ponieważ nic nie zmieniałam... no prawie...

 

środa, 15 lutego 2012

Pełnoziarnista chałka


Ostatnio zakochałam się w drożdżowych wypiekach!! Moje ukochane bajgle robiłam już kilka razy czy drożdżowe bułeczki mojej kochanej mamusi, które muszę koniecznie kiedyś wam pokazać! Albo strucla makowa! Bułki... generalnie wszystko gdzie można wyczuć minimalnie smak drożdży. Wczoraj razem z przyjaciółką upiekłyśmy chałki które tak mi się już śniły po nocach. Coraz bardziej podoba mi się domowe pieczywo. Wiem co tam jest i jest smaczniejsze o wiele bardziej. Jeszcze muszę chlebek zrobić, ale to już jak odwiedzę mój kochany domek za którym tak bardzo tęsknię.
Chałka wyszła przepyszna!! Delikatna, mięciutka i puszysta... nie za słodka, żeby można zasłodzić ją dodatkami. W skali od 1 do 10 dostaje 12!

wtorek, 14 lutego 2012

Słodkie serniczki


Dzisiaj święto zakochanych! Niestety ja jeszcze nie znalazłam swojej drugiej połówki... czekam, aż mnie sama znajdzie :P
Na diecie pewnie często jecie na kolacje twarogi... bo przyznam, że ja będąc na diecie przestrzegałam zasady białko na kolację! Ale człowiekowi nudzi się jeść ciągle to samo, ma ochotę na coś nowego, coś słodkiego, ale żeby jeszcze było chude!
Więc, jeśli macie dość twarogu w zwykłej postaci, skorzystajcie z tego przepisu. Moją inspiracją była Slyvvia. U której przepis na takowe serniczki widziałam już dawno. Moje są trochę inne, ale wierzcie mi są nieziemsko pyszne!! Po prostu rozpływają się w ustach... a myśl, że mają tak mało kcal tylko jeszcze bardziej nas uszczęśliwia, bo kto to widział, żeby zjeść 3 babeczki i dojeść sporym kawałkiem Ciasta czekoladowego i nie mieć wyrzutów sumienia hihihi
Ja piekłam z przyjaciółką, więc są jakby dwie wersje wierzchu. Moje ze słonecznikiem i sezamem, a moja Ewa postawiła na kakao i musli. Już po pierwszym kęsie było słychać wielkie Mhmmmm...

poniedziałek, 13 lutego 2012

Pieczona owsianka


Bardzo się cieszę, że mieszkanie w którym wynajmuję pokój na studiach jest oddalone od uniwersytetu o 15miniut pieszo. Ponieważ tak jak dzisiaj mam 2 godziną przerwę między zajęciami i mogę na spokojnie przyjść zjeść porządny obiad i z nową rezerwą energii uczestniczyć w dalszych wykładach. Nie muszę męczyć się i dojeżdżać tramwajami i autobusami, marznąć na przystankach... wystarczy chwila spacerku i jestem w ciepłym mieszkanku, gdzie czeka na mnie ulubiona kawa i coś smacznego.
A jako, że na dworzec dalej zimno trzeba rano spożywać porządny posiłek! Ja bez sporej dawki energii nie ruszam się z domu.
Wczoraj z przyjaciółką pomyślałyśmy o owsiance na śniadanko. Ale nie takiej zwykłej, tylko pieczonej. Jak do tej pory takie owsianki widziałam u Slyvvi i Islanzadi. Moja pachniała cynamonem, jabłkiem i orzechami. Idealne połączenie... spróbujcie koniecznie!

niedziela, 12 lutego 2012

Czekoladowe ciasto z buraczkami


Macie ochotę na coś mega czekoladowego? I żeby można było tego zjeść spory kawałek, a nawet dwa bez żadnych wyrzutów sumienia? Nie ma tam tłuszczu! No to łapki w górę!! Jam swoje dwie mam wysoko :D
Przeglądając przepisowe blogi natrafiłam u Kikimory na czekoladowe ciasto. A, że jestem łasa na słodkie musiałam je wypróbować... trochę się bałam warzywa w cieście, ale z efektu końcowego byłam zachwycona. Piekłam wraz z przyjaciółką. My piekłyśmy na małej tortownicy o średnicy 18cm. Bo to tylko dla nas dwóch. Więc robiąc potrójcie składniki. Biorąc przepis od kikimory zmniejszyłam wszystkie produkty, oprócz buraków, więc delikatnie je czuć, ale muszę powiedzieć, że bardzo fajnie się to komponuje! I już nie ma całego ciasta :D Tutaj podaję proporcje ze zmniejszoną ilością buraczków.

sobota, 11 lutego 2012

Knedle z jagodami

Wczoraj z racji wolnego mieszkania, mogłyśmy z przyjaciółką trochę się pobawić z mąką w kuchni. Nikt nam się nie kręcił i nie przeszkadzał. Na pierwszy ogień poszły bajgle! A kiedy drożdżowe ciast spokojnie rosło my zajęłyśmy się obiadem. Z racji pierwszego dnia w nowej pracy postanowiłam zaszaleć i wyjęłam ostatnie jagody z zamrażarki. Nie mam już tych cudownych owocków. Ale obiad wyszedł pyszny!! Było trochę zabawy, ale z efektu końcowego obie byłyśmy zachwycone.
A teraz skąd wzięłam przepis... więc knedle widziałam już u Sue, Sylwii i Emmy.
Nie widzę konieczności dosładzania owoców. Nam słodki sos w zupełności wystarczył. 

czwartek, 9 lutego 2012

Spaghetti z pomidorami, pieczarkami i fasolą


Ale dzisiaj śniegu u mnie nasypało. Zimno już tak nie jest jak kilka dni temu, ale jednak śnieg to ja lubię jak patrzę na niego przez okno. W dzieciństwie się naganiałam w nim, więc mnie tak nie ciągnie... Chociaż gdyby ktoś mi zaproponował lepienie bałwana to chyba bym się zgodziła haha :D
Tymczasem siedzę sobie z już 5 dzisiaj gorącą herbatką, patrzę przez okno i wypoczywam... dzisiaj mam cały dzień dla siebie... mogę się w końcu polenić :D Bo ostatnie dni były bardzo zalatane.
Dzisiaj mam dla was kolejną propozycję podanie makaronu... tak, wiem, znowu makaron :D Ale wierzcie mi jest pycha!! Brak białka z mięsa rekompensuje nam tutaj czerwona fasola i pieczarki. Jednak dzisiaj na obiad już muszę zjeść mięsko... najwartościowsze białko w końcu.

środa, 8 lutego 2012

Makaron-brokuł-tuńczyk


Ostatnio jem coraz mniej mięsa, nie jestem z tego powodu zadowolona... ponieważ to właśnie w mięsie są najwartościowsze aminokwasy!! Muszę to zmienić... no, ale co poradzę kiedy nie mam za dużej ochoty na nie hihi 
Oczywiście makaron jest u mnie na porządku dziennym, chociaż staram się również jeść różne kasze i ryż. Lubię je bardzo, ale jednak królem jest makaron. A ziemniaki jem rzadko, nie ze względów diety czy czegoś. Bo uważam za największą głupotę myśl, że ziemniaki tuczą! Po prostu wolę co innego...
Nie mam ostatnio czasu na zabawę w kuchni, często przychodzę padnięta, albo mam dosłownie chwilkę między zajęciami i najchętniej zjadłabym miskę płatków, ale jednak wiem, że muszę zjeść coś ciepłego i w miarę zdrowego...

niedziela, 5 lutego 2012

Pankejki czekoladowe z awokado


W końcu się wyspałam! Rano wstałam spokojnie, przeciągnęłam się i pomyślałam, że zjadłabym placki... kuchnie miałam całą dla siebie, ponieważ reszta współlokatorów była na mszy... cisz, spokój, nikt mi nie przeszkadza. Mogę do woli mieszać, dodawać, piec!
Ostatnio kupiłam awokado! Pierwszy raz... więc myślę sobie, zrobię pankejki z awokado. Po chwili jednak spojrzałam na ostatni pasek ulubionej czekolady... trudny wybór!! Połączyłam oba pomysły Emmy i tak o to powstały jedyna i niepowtarzalne placki czekoladowe z awokado.
Są to jedne z najlepszych placków jakie jadłam... czekoladowe, mięciutkie z rozpływającą się czekoladą i małymi kawałkami awokado...  Jeszcze się zastanawiacie czy, aby na pewno je zrobić? hihi

sobota, 4 lutego 2012

-Wegańskie- Pęczak z sosem pieczarkowym


Nie jem dużo mięsa... a jeśli już jem to zazwyczaj kurczaka... ostatnio postawiłam jednak na wegański obiadek! I muszę powiedzieć, że brak produktów zwierzęcych w daniu w cale mi nie przeszkadzał :)
Jestem również wielką fanką pieczarek! Nie wyobrażam sobie bez nich pizzy. A por... mhmmmm duszony por!! Mniam!


środa, 1 lutego 2012

Ryż, jabłko, maślanka i orzechy


Czy u was też jest tak zimno? Tzn. ja jakoś daję radę, ale współdomownicy zamarzają po wyjściu na dwór :P Ja podobno mam jakiś inny poziom ciepłoty :D Mi prawie zawsze jest za ciepło :P A skarpetki ubieram tylko gdy ubieram buty :D Tak nie zobaczycie mnie w nich :D
Pochwalę się, że moja grupa dzisiaj na angielskim rozgromiła wszystkich :P Haha  czułam się jakbym w podstawówce była, ale podobało mi się!
Z racji, że nie cierpię marnotrawienia jedzenia!! Dzisiaj musiałam zjeść na obiad ryż, który został mi z wczoraj. Miałam też jabłko. Tak o to zjadłam ryż z duszonym jabłkiem. A z racji, że nie miałam mleka bo poszło do kawy, zastąpiłam je maślanką i muszę powiedzieć, że bardzo mi smakowało!

Cenneo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...