wtorek, 21 lutego 2012

Czkoladowe muffiny- fasole

 
Dzisiaj ostatni dzień słodyczowej przygody przed 50dniami posuchy. Wraz z przyjaciółką przez 50dni od jutra planujemy odstawić biały cukier i tłuste przekąski itp. Więc o tym na śniadaniowym blogu...
Ale jednak od czasu planujemy pozwolić sobie na odrobinę słodyczy pod postacią domowych wypieków z minimalną ilością np. miodu bo przecież czasem każdy potrzebuje odrobiny słodkości. Trzymajcie kciuki!!
I jednym z wypieków które w ostateczności upieczemy będą właśnie te zdrowe muffinki z fasolą! Przepis na podobne muffinki widziałam na jednym z blogów już dawno, ale nie pamiętam gdzie.
Oczywiście modyfikacje też były... bo za bardzo nie wierzyłam w wypiek bez mąki.
Muffinki są niesamowite! Intensywnie czekoladowe... bez grama wyczuwalnej fasoli. Niesamowite!Szczerze polecam. I jedna muffinka nie ma nawet 100kcal! Czy to nie cudowne?



Muffiny czekoladowe na fasoli (10sztuk)
 puszka fasoli czerwonej
1 łyżka mąki pszennej pełnoziarnistej
1 łyżka budyniu czekoladowego
4 łyżki miodu
2 jajka
4 łyżki serka homogenizowanego lub jogurtu naturalnego
2 łyżki kakao odtłuszczonego
4 łyżki mleka odtłuszczonego (mlekovita 32kcal/100g)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Jajka ubijać przez 5minut z solą i cukrem na gładką puszystą masę. Fasolę zblendować lub (jak ja) użyć do tego tłuczka do ziemniaków. Dodać do jajek i miksować. Dodać resztę składników i na małych obrotach miksować do uzyskania gładkiej konsystencji.
Piec 35min w nagrzanym piekarniku(180stopni)
Smacznego



22 komentarze:

  1. super pomysł z tą fasolą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny przepis :) Masz racje orgaznim potrzebuje i cukru a ten zdrowy jest własnie w miodzie czy masle orzechowym. mozesz usunąć potwierdzanie komentarzy kodem???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio już usuwałąm, ale się przestawiło... mam nadzieję, że jest teraz oki

      Usuń
    2. A ktoś mógłby mnie uświadomić, jak usunąć to nieszczęsne potwierdzanie kodem? Szukałam i szukałam i nie znalazłam.

      Usuń
  3. pomysł na fasolę w wypiekach jest bardzo niebanalny!:-)
    ja też uciekam od słodyczy na czas postu.

    OdpowiedzUsuń
  4. ale mocno czekoladowe!
    uroczy motylek.

    OdpowiedzUsuń
  5. te mafinki motylkowe wygladaja przepieknie. Fajny pomysl na prezentacje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zaspokojenie czekoladowego głodu, idealne! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. hahaha wiedziałam , że to fasola ;p
    świetne są wypieki z fasoli , robiłam chleb ; )
    fasola powoduję , że te wypieki są tak fajnie wilgotne ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie muffiny light. ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Te muffiny były na http://dietetyczniesiostro.blogspot.com :)
    Muszę zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fasolowe? Kurczę, ciekawa sprawa;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też robiłam fasolowe, zdziwiły mnie mocno bo fasoli nie czuć w ogóle :)
    A cała masa takich wypieków z fasolą jest na blogu Dietetycznie Siostro :)

    OdpowiedzUsuń
  12. na bank wypróbuję!;D


    www.madallens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy jeszcze nie używałam fasoli do wypieków..
    wygladaja pysznie :D
    ja na czas postu rezygnuję ze sklepowych słodyczy, bo te wypiekane własnoręcznie są zawsze u mnie mile widziane :DD

    OdpowiedzUsuń
  14. mniam.. ale pomysłowo :) w życiu bym nie wpadła na taki pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  15. wow! obyście wytrzymały w postanowieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Siasiu -robiłąm bardzo podobne muffinki fasolowe w tym tygodiu :) Nie dodałam grama mąki -wyszły naprawdę fajne. Tylko moje nie były tak fotogeniczne jak Twoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Siaśka, a słodkie są? czy bardziej kakao jest wyczuwalne? :)
    ja też na czas postu odstawiłam słodycze i ogólnie cukier. jutro zamierzam piec muffiny bez cukru, mam nadzieję, że wyjdą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są i słodkie i kakaowe... ale bardziej kakaowe. Ale myślę, że poziom słodkości cukrem możesz dozować :D zdecydowanie polecam!!

      Usuń
  18. uf... dzięki temu motylkowi na zdjęciu odnalazłam twój przepis w necie. Mufinki z twojego przepisu robiłam kilka razy i zawsze wychodziły piękne i smaczne a co najważniejsze smakowały dzieciom. Potem zapomniałam o tym przepisie i dziś rano moje dziecko zapytało kiedy zrobię znowu "fasolinki". Ja do zeszytu z przepisami a tu nie ma go! i wskoczyłam w net a tu kupa przepisów ale nie ten. Dobrze że poznałam po fotce:-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że zostawiasz komentarz

Cenneo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...