niedziela, 25 listopada 2012

TriCity










Gdzie kucharek 6, tam nie ma co jeść. Ale kiedy spotkają się trzy, wychodzi całkiem smacznie.
To nie była moja pierwsza wizyta nad morzem, to nie była moja pierwsza wizyta w Gdańsku. To nie było też moje pierwsze spotkanie z Fabiolą. Jednak pierwszy raz spotkałam Sandrę.
Bloggerki. Tak zaczęła się nasza znajomość. Poznawanie siebie przez spamowanie blogów innych. Później stały kontakt.
Ale to nie było spotkanie bloggerek. To było spotkanie bardzo dobrych przyjaciółek.
Chillout po zdanych kolokwiach i wejściówkach. Zdawien planowane spotkanie.
Wspólne gotowanie, picie, rozmowy do 5 nad ranem. Zwiedzanie Gdańskiej "starówki" nocą. I poranna wyprawa na Sopockie molo. Wdychanie jodu, dotyk zimnej słonej wody, piasek w butach, zbieranie muszelek i mewy giganty. "Patrz mewa!"
Z niecierpliwością czekam na zdjęcia z Sopotu. Bo mój kochany mały aparacik odmówił współpracy jeszcze przed pierwszym zdjęciem :D
Razem z naczelnym demoralizatorem zapoznawałyśmy Sandrę ze studenckim życiem. I chyba jej się spodobało bo przedłużyła swoją wizytę. 
Żałowałam, że musiałam wracać, żałowałam, że ten weekend choć wspaniały skończył się tak szybko. Ale, w lutym powtórka. Spotkanie VIP.
A niedługo przepis na najlepsze pod słońcem "Krokiety żytnie z farszem pieczarkowo-marchewkowym z kurczakiem i cebulką"

6 komentarzy:

  1. No co, nie wiedziałam jak je nazwać! :P
    Już nie mogę doczekać się lutego! :)

    BASIAAAAAAAAAAAAA WYGRAŁA MASTERCHEFA <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha
      Ja też xD
      No normalnie Cię! aaa zdradziłaś mi, a ja zaraz dopiero będę oglądać xD

      Usuń
  2. SPAMERKI! Ja obejrze dopiero w środę lub czwartek!
    Hejt hejt!

    Naczelny demoralizator ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie spotkanie musiało być lepsze od tradycyjnego spotkania blogerów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę wam tego spotkania , super sprawa !

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że zostawiasz komentarz

Cenneo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...