poniedziałek, 26 grudnia 2011

Sernik przekładaniec


I już prawie po świętach... ehhh... pożale się... nie czułam za grosz atmosfery!! Totalnie nic... dla mnie te dni były zwykłymi świętami... tzn. np. imieniny babci czy coś takiego. Wyglądają prawie identycznie. Różnice? kilka innych potraw... brak chionki i prezentów... ehhhh ;/ Moja rodzina nie potrafi już obchodzić świąt... jakbyście dziadkowi wyłączyli telewizor to by was chyba zjadł... Mam nadzieję, że gdy kiedyś będę miała swoją rodzinę (Bóg wie kiedy;P) to zmienię to. Żadnego telewizora... Chciałabym żeby moje dzieciaki cieszyły się na święta itp.
Za dwa dni mam 19 urodziny ;/ Nie ciesze się... ehhh... ja to ostatnio problemowa jestem... nic mi się nie podoba...


biszkopt
3/4 szkl mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczenej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki kakao
1 łyżka oliwy*
6 jaj
1 szkl cukru

masa serowa
1 kg sera
1 kostka margaryny
1 szkl cukru
1 budyń śmietankowy
6 jaj
*rodzynki

Przygotować ciasto jak na biszkopt, podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao. Piec oddzielnie przez 30min w tem 160stopni. Po wystudzeniu biszkoptów zdrapać górną warstwę. Dzięki temu ciasto nie będzie się rozwarstwiać.Ser będzie miał większą przyczepność.
* Dzięki oliwie łatwiej zdrapać wierzch biszkoptów.
Margarynę utrzeć z cukrem. Dodawać po 1 żółtku wciąż ucierając. Dodać ser i budyń. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie wymieszać z masą serową. Białka dodawać najlepiej po łyżce i mieszać.
*jeśli lubimy rodzynki to zalewamy je wrzątkiem i po kilku minutach odsączamy i dodajemy do masy serowej. ja piekłam dwie wersje
W biszkoptach wyciąć kółka, przełożyć czarne kółka do białego biszkopta i na odwrót. Na ciasto ciemne wylć połowę masy serowej. Położyć biały biszkopt i wylać resztę sera. Piec 45 min w 180 stopniach. Do suchego patyczka.


*cześć świątecznych wypieków, reszta została zaniesiona do babci przed obfotografowaniem

Sernik przekładany

13 komentarzy:

  1. Hey! Glowa do gory! Nastepne swieta niedlugo.... i beda napewno lepsze :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. I będą małe Siaśkowe rudzielce? :D fajnieee :D
    Sernik pysznie wygląda! A Ciebie mocnooo tulę :***

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też sobie zawsze mówię, że moje dzieci będą miały prawdziwe Święta.. takie jak ja kiedyś, dawno dawno temu, kiedy wszyscy byliśmy jeszcze w komplecie..
    Ciasto z pewnością pyszne. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może coś zjesz na poprawę humoooru? :D


    Dzieci dzieci ojj mnie to nie dotyczy w najbliższej dekadzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozostaje tylko współczuć rodzince, że nie chcą poczuć magii świąt :(. Ehh.. smutne, że niektórzy wolą się patrzeć w telewizor zamiast pogadać, pośmiać się itd.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Amy wiesz gadają i śmieją się też... ale nie czuć tej magii... ja to kojarzę ze zwykłymi imieninami

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na imieniny rodzinne nie chodzęę, bo jest mi nieee po drodzeee :)

    Oj taaam cichoooo. Ja dowaliłam coca colą i czekoladą studencką przed chwilą, ale co mi tam :D
    Musze mieć energie do nauki co nie? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się w nocy będę uczyła :D Start o 21! Póki co słucham ZAZ i mam głupawkę z tvnowskich rozpraw sądowych xD
    ojjj święta są! Magazynujesz na studia zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. oj tak rozumiem to, im jestem co raz starsza tym święta biegną szybciej i szybciej a te dni się zlewają, jedynie wigilia się wyróżni troszke

    OdpowiedzUsuń
  10. ja sobie zwaliłam trochę drugi dzień świąt. nie miałam nastroju, trochę brzuch bolal, spać, coś mnie zaczęło świrować, ale nie dałam sięxp!
    dzisiaj było o wieeele lepiej!.;D.

    OdpowiedzUsuń
  11. zdjęcia poznikały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety... miałam małe problemy z picassą :D

      Usuń

Bardzo mi miło, że zostawiasz komentarz

Cenneo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...