niedziela, 27 maja 2012

Kremowy sernik na ciasteczkowym spodzie


Zaczynam wariować... w mojej głowie kłębią się łacińskie nazwy... bakterie, grzyby, pleśnie... Geotrichum, Rhizopus, Cladosporium i Helicobacter! Za dużo, zdecydowanie za dużo. Kubek z kawą musi być cały czas pełen. SESJA Ale pocieszam się myślą, że we wtorek ten szał ciał się skończy. Na dobre zacznie się wkacjowanie, korzystanie z dobrej pogody! Ogniska, nocne spacery, wycieczki rowerowe i mnóstwo błogiego lenistwa przeplecionego sportem i dobrą kuchnią... 4 miesiące... tyle rzeczy do zrobienia!
A co robię kiedy muszę się uczyć?! Wynajduję coś innego...przypomniałam sobie o tym serniku. Piekłam go prawie miesiąc temu. I był niesamowicie smaczny. A ja się nim z Wami nie podzieliłam?! Skandal. Ale już nadrabiam zaległości. Na prawdę sernik jest godny polecenia. Kilka osób pytało o przepis.
Niestety nie mam jeszcze takiej w prawy w pieczenie i sernik mi opadł. Być może wam pozostanie piękny i pulchny.  

czwartek, 24 maja 2012

Szpinak, pieczarki, szynka i smażone ziemniaki


Sesja pełną parą. 3/4 egzaminy zaliczone. Została jeszcze mikrobiologia... jak ja to zdam?! Robię wszystko żeby się nie uczyć, a materiału jest od groma...
A kiedy się uczę to bardzo szybko głodnieję i moje myśli, a zaraz i nogi wędrują do kuchni. Zawsze można pójść na łatwiznę i zamówić pizzę czy zjeść zupkę chińską, jednak mnie nie satysfakcjonuje perspektywa fast foodów... Dlatego staram się, żeby było smacznie i zdrowo i żeby dawało dużo energii do nauki.

poniedziałek, 21 maja 2012

Biszkoptowy omlet razowy z kawałkami czekolady


Żadna nowość. Na pewno u większości z was nie raz gościł na śniadaniowym stole. Ale przyznam bez bicia, że ja taki omlet, prawdziwy biszkoptowy jadłam dopiero wczoraj. Oczywiście były inne, ale ten jest na prawdę bardzo bardzo dobry. A zrobiłam go gdyż wczoraj wypatrzyłam go na śniadaniowym blogu Sylwii. I od razu musiałam go mieć. I takim oto sposobem stał się moim obiadem. A dzisiaj śniadaniem.A o to link do mojej inspiracji Sylwii.

środa, 9 maja 2012

Rogaliki pełnoziarniste


Kocham drożdżowe wypieki. Mięciutkie, nie za słodkie, rozpływające się w ustach. Mam to po mamie. Ona również jest wielką fanką tych wypieków. I to właśnie ona chciała, żebym coś upiekła. Najlepiej drożdżowe bułeczki.... ale ja wolałam rogaliki. U mnie nie wystarczy upiec. Trzeba jeszcze upiec dużo. I chociaż rogalików wyszło na prawdę sporo. Zniknęły już następnego dnia. Rodzina łakomczuchów. A potem mi narzekają na wagę. No mówi się trudno... W końcu córka na dietetyce to odchudzi :P Dla famili upiekłam z marmoladą, a dla mnie wersja z twarogiem. Obie pyszne.

piątek, 4 maja 2012

Placek z rabarbarem


Pomiędzy godzinami spędzonymi z przyjaciółmi i rodzinną czas spędzam w kuchni. Gotuję i piekę dla moich bliskich. Muszę przecież dbać o nich i ich brzuszki. Wiem, że obiecałam przepis na sernik. Ale, on pojawi się za kilka dni. Teraz wstawiam przepis na szybki placek z rabarbarem. Szybki ponieważ nawet białek nie musimy ubijać. Straszna gapa ze mnie. A to było tak, że miałam dwa kubeczki. W jednym białka, a w drugim rozpuszczone masło z olejem. I pomyliły mi się. I chciałam ubić masło, a białka wcześniej zmiksowałam z resztą ciasta, myśląc, że to właśnie tłuszcz.... Ale ciasto wyszło! Bardzo pięknie urosło. Szczególnie smakowało mojej mamie, która już domaga się następnego. Tylko musimy poczekać na rabarbar bo poważnie uszczupliłam nasze ogródkowe zapasy.

Cenneo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...