piątek, 30 grudnia 2011

Nadziane piersi

Dzisiaj to ja objełam rządy w kuchni :D Mamuśka kupiła podwójną pierś z kurczaka, a ja miałam coś przyrządzić... no ale, co? zwykłe kotlety? nie... to na codzień jest... więc zrobiłam zwijaski! Coś ala devolay... ale inne :D


środa, 28 grudnia 2011

Tort urodzinowy


Tort się udał :D Wszystkim bardzo smakował :D Uchowałam tylko jeden kawałek dla mamy... 
Dostałam świetne prezenty! Z całego serduszka dziękuję!! Z kuchennych rzeczy dostałam miseczki dwie :D Które można do piekarnika i zamrażalnika wkłądać i malutką patelnię w kształcie serduszka ;P
Dzięki kochane ;*

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Sernik przekładaniec


I już prawie po świętach... ehhh... pożale się... nie czułam za grosz atmosfery!! Totalnie nic... dla mnie te dni były zwykłymi świętami... tzn. np. imieniny babci czy coś takiego. Wyglądają prawie identycznie. Różnice? kilka innych potraw... brak chionki i prezentów... ehhhh ;/ Moja rodzina nie potrafi już obchodzić świąt... jakbyście dziadkowi wyłączyli telewizor to by was chyba zjadł... Mam nadzieję, że gdy kiedyś będę miała swoją rodzinę (Bóg wie kiedy;P) to zmienię to. Żadnego telewizora... Chciałabym żeby moje dzieciaki cieszyły się na święta itp.
Za dwa dni mam 19 urodziny ;/ Nie ciesze się... ehhh... ja to ostatnio problemowa jestem... nic mi się nie podoba...


biszkopt
3/4 szkl mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczenej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki kakao
1 łyżka oliwy*
6 jaj
1 szkl cukru

masa serowa
1 kg sera
1 kostka margaryny
1 szkl cukru
1 budyń śmietankowy
6 jaj
*rodzynki

Przygotować ciasto jak na biszkopt, podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao. Piec oddzielnie przez 30min w tem 160stopni. Po wystudzeniu biszkoptów zdrapać górną warstwę. Dzięki temu ciasto nie będzie się rozwarstwiać.Ser będzie miał większą przyczepność.
* Dzięki oliwie łatwiej zdrapać wierzch biszkoptów.
Margarynę utrzeć z cukrem. Dodawać po 1 żółtku wciąż ucierając. Dodać ser i budyń. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie wymieszać z masą serową. Białka dodawać najlepiej po łyżce i mieszać.
*jeśli lubimy rodzynki to zalewamy je wrzątkiem i po kilku minutach odsączamy i dodajemy do masy serowej. ja piekłam dwie wersje
W biszkoptach wyciąć kółka, przełożyć czarne kółka do białego biszkopta i na odwrót. Na ciasto ciemne wylć połowę masy serowej. Położyć biały biszkopt i wylać resztę sera. Piec 45 min w 180 stopniach. Do suchego patyczka.


*cześć świątecznych wypieków, reszta została zaniesiona do babci przed obfotografowaniem

niedziela, 25 grudnia 2011

Beatka



Nie wiem jak wy, ale ja dosłownie pękam!! Jem, jem i jeszcze raz jem... kutia, barszcz, pierogi, ryba, ryba, ryba, sałatki, makowce, jabłeczniki, serniki! Dziadek co chwilę dokłada mi kolejne porcje... a ja zaczynam się zastanawiać czy po świętach wejdę w ulubione rurki :D hihi
Teraz mój brzusio ma chwilkę dla siebie... a ja szybko daję przepis na jedno z ciast z naszego wigilijnego stołu :D Ja nie przepadam za ciastami z masami takimi, ale muszę przyznać, że na kawałek chętnie się skusiłam.



środa, 21 grudnia 2011

Spaghetti z jagodami

Jak już pewnie zauważyliście, uwielbiam makaron! Ziemniaki mogłyby dla mnie nie istnieć... no chyba, że młode z koperkiem :D Wolę kasze, ryż no i oczywiście makaron :D
Zazwyczaj jadamy go w wersji wytrawnej, a ja proponuję wam na słodko! Z jagodami!
Muszę się wam pochwalić, że dzisiaj jadę do domu!! Bardzo się cieszę! Jeszcze tylko kolokwium z chemii i na pociąg!!




Spaghetti z jagodami
60g makaronu spaghetti (u mnie durum)
100g serka wiejskiego
2 łyżki miodu
2/3 szklanki mrożonych jagód
płatki migdałów

Makaron gotujemy al dente. Odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Jagody rozmrażamy. Najlepiej w jakimś kubeczku, żeby sok został w nim jak się będą rozmrażać. Można je trochę podziabać widelcem. Dodajemy 1 łyżkę miodu. Wieśniaka mieszmy z drugą łyżką miodu. Cało oprószamy płatkami i zajadamy :D

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Spaghetti ze szpinakiem i kurczakiem

Ahhh.... poniedziałek... jeszcze tylko dwa dni... i do domu! i święta! upiekę piernicznki, jakieś ciasto! pomogę również z innymi potrawami :D nie tylko tymi słodkimi :D może pomogę gotować kutię? hmmmm.... zawsze robiła to babcia, ale czas ją odciążyć :D
Zaraz po świętach obchodzę 19 urodziny i już myślę nad tortem! macie jakieś pomysły? bo nie chcę, żeby był jakiś mega tłusty... bo już mi się takie przejadły :D
Dzisiaj na obiad trzeba było dokończyć opakowanie szpinaku :D W lodówce znalazłam jeszcze pieczarki,a w zamrażarce miałam pierś z kurczaka... więc do roboty


Spaghetti ze szpinakiem i kurczakiem

60g makaronu spaghetti (u mnie durum)
1 mała pierś z kurczaka
1 łyżeczka oliwy
150 g szpinaku mrożonego
2 pieczarki
przyprawy( 1/2 kostki rosołowej, sół pieprz, czosnek. bazylia, oregano, Maggi, gałka muszkatałowa)

Makaron gotujemy al dente. Odcedzamy i przelewamy zimną wodą.
Kurczaka pokrojonego i  obtoczonego w przyprawach smażymy na łyżeczce oliwy. Gdy już się zarumieni dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki. Po kilku minutach dodajmy szpinak. Ja dodałam zamrożony i musiałam czekać do jego rozpuszczenia. Doprawiamy gałką i trzymamy na małym gazie do odparowania większośći wody.
Smacznego

niedziela, 18 grudnia 2011

Naleśniki ze szpinakiem

Klasyk wśród naleśników.
Najlepsza ich wytrawna wersja.
Po raz pierwszy szpinak jadłam właśnie w takiej propozycji podania.

sobota, 17 grudnia 2011

Fast food- pizza na bardzo cieńkim spodzie


Kto powiedział, że sobota musi być nudna?! Oto dowód, że w gotowanie to świetna zabawa :D
Ostatni razem z przyjaciółko-współlokatorką Ewą wpadłyśmy na pomysł zrobiena pizzy. Pomysł jest, trzeba było tylko wcielić go w życie... a, że sobota jest dniem bezzajęciowym... całą naszą energię skupiłyśmy na dzisiejszym obiedzie...
Najgorzszy okazał się maraton po sklepach... strasznie wiało i o mało nas nie wywróciło... w sklepach zakupowe szaleństwo! ludzie zachowują się jak zwierzęta, przepychają, zastawiają drogę... a same sklepy kuszą słodyczami i świątecznymi produktami,  z już zakupionymi składnikami ruszyłyśmy w drogę powrotną... w domu odrazu zabrałyśmy się do pracy....
Już nie raz robiłyśmy razem pizzę, więc każda miała już przydzielone zadanie. Ewa zajeła się wyrabianiem ciasta, a ja smażeniem i krojeniem. Jako, że studenci nie posiadają wałka do ciasta trzeba było użyć zamiennika :D
 Obie jesteśmy zgodne co do tego, że najlepsza pizza jest na cieńkim cieście. Nasza pizza jest też całkiem dietetyczna. Bo jest i mąka pełnoziarnista i zottarella light. Więc spokojnie można się nią zajadać.
A teraz przepis

piątek, 16 grudnia 2011

Tropikalne pankejki

Dzisiaj zajadałam się takimi oto małymi cudami. Smakowało wyśmienicie :D Smaki lata!!
A dzisiejszy dzień spędziłam u kumpeli! Robiłyśmy makaron i później z niego pyszny obiad :D Mniami... zajadałam się dzisiaj wieloma pysznościami :D
Jestem bardzo zmęczona... więc bez dłuższego...

Tropikalne Pancakes
3 łyżki mąki pełnoziarnistej
1 jajko
1/3 szkl maślanki naturalnej
1 łyżeczka miodu
1 łyżka wiórek kokosowych
5 kropli aromatu pomarańczowego
1/2 banana
kilka kropli oliwy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody
dżem papaja marakuja

Mokre składniki mieszamy w jednej, a suche w drugiej. Banana rozgniatamy widelcem na miazgę. Wszystkie składniki mieszamy w jednej miseczce i dosładzamy do smaku. Smażymy małe placuszki na teflonowej patelnie na kropli oliwy. Przewracamy kiedy spód porządnie się zarumieni. Placuszki kładziemy jeden na drugi, wcześniej smarujęc cieńką warstwą dżemu papaja-marakuja. Polewamy maślanką lub posypujemy cukrem pudrem i zajadamy :D
Smacznego

czwartek, 15 grudnia 2011

Drożdżówki z serem- dietetyczne



Siedzę z ciepłą kawą i rozkoszuję się weekendem... nie myślę o tym, że mam bardzo ciężki przyszły weekend... na razie odpoczywam...
Wczoraj był bardzo ciężki dzień... nic mi się nie udawało. Po prostu wszystko diabli brali. Ktoś się na mnie tam na górze chyba wczoraj uwzioł. Czy ja coś zrobiłam? Żeby odreagować stres i to wszystko poszłam do kuchni! Skończyło się na pieczeniu drożdżówek o 22. A, że studenci miksera nie posiadają trzeba było pożyczyć od sąsiadki... na szczęście mamy bardzo miłą tą sąsiadkę(czego nie można powiedzieć o lokatorach wyżej, bo nawet nie można robić karaoke o 00:00 bo się czepiają :D)
Przepis pochodzi ze strony Z kotem w kuchni ja go trochę przerobiłam. Mało składników, a wyszły całkiem pyszne! Dla dietujących jest to świetne alternatywa. Bo tu jedna bułeczka miała ok. 170kcal, a wcale taka mała nie była. I dwoma ja się nasyciłam... zapychają :D Bardzo polecam! Drożdżówk mają ścisłą kosynstencję, nie są napompowane. Następnym rzem dodam może dżem, albo masę budyniową, albo nutellę pod koniec pieczenia :D


Drożdżówki z serem (4 bułeczki)
1 kostka chudego twarogu ( ja używam Zielonej Łąki biedronkowej)
2 jajka klasy M
1 łyżka suszonych drożdży
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 + 1 łyżka cukru (można dać słodzik lub miód)
4 łyżki mąki pełnoziarnistej
1 łyżeczka mąki
1 łyżka maślanki
1 łyżka mleka
szczypta soli

Piekarnik włączamy na 160C. W czasie gdy my będziemy robić bułeczki, on się porządnie nagrzeje.
1/4 kostki wtarogu mieszamy porządnie z łyżką cukru i łyżeczką mąki, łyżką mleka i odstawiamy. Pozostałą część kostki mielimy. Ja nie mam takowego urządzenia, więc w ruch poszedł widelec. Trzba bardzo porządnie przemilić ten ser. Na jak najłagdzą masę. Do sera dodajmy 2 żółtka, maślankę, drożdże, proszek, cukier i mąkę i ucieramy. W osobnym naczyniu ubijamy białka z odrobiną soli. Białka muszą być bardzo mocno ubite. Mieszamy białka bardzo delikatnie z pozostałą masą. Najlepiej dodawać po łyczce białka i mieszać.
Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia nakładamy 4 kupki ciasta. Na to dodajemy na środek przygotowaną masę serową. Niczego nie ugniatamy. Samo ułoży się jak trzeba. Całość wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 30min. Bułeczki mają się zrumienić. Wyłączamy i uchylamy piekarnik i zostawiamy do wystudzenia.
Smacznego

środa, 14 grudnia 2011

Makaron, pieczarka, ser i brukselka

Dzisiaj środa, więc część tygodnia już za nami... dla mnie jest już prawie koniec nauki :D zajęcia tylko do środy to fajna sprawa :D Tak się zastanawiam czy iść na wykład z ekonomi?! hah
Jak już pewnie zauważyliście uwielbiam makaron :D Na słodko czy słono... w zupie, z sosem, w zapiekance... nieważne :D Tylko musi być duży... nie lubię nitek rosołowych :D mama ma ze mną problem :D bo zawsze musi mi ugotować jakiś inny hihi
Jestem także wielką fanką pieczarek... nie wyobrażam sobie pizzy bez nich. A co do pizzy to muszę zrobić w weekend :D
No i oczywiście brukselka! Świat byłby brzydszy bez niej:D
A ser topiony rozpływa się w ustach... co tu więcej trzeba?

Makaron z pieczarkami i brukselką w sosie serowo-sezamowym (1porcja)
60g ulubionego makaronu
4 duże pieczarki
1 łyżeczka oliwy
100g brukselki
1 łyżka sezamu
1 trójkącik serka topionego (u mnie szynkowy)
3 łyżki śmietanki z serka wiejskiego (mogą być 2 łyżki zwykłej śmietany)
przyprawy ( zioła prowansalski, pieprz, ziarenka smaku, Maggi)

Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. Brukselke również gotujemy. Ja gotuję w jednym garnku, najpierw daję brukselkę, chwilę gotuję, a potem dodaję makaron. I nie brudzę dwóch garnków.
Na łyżeczce oliwy zrumieniamy pokrojone w plasterki pieczarki. Gdy będą już miękkie dodajemy serek topiony i śmietankę z wieśniaka. Mieszamy na małym ogniu, żeby ser porządnie się rozpuścił. Dodajemy ugotowany makaron i brokuła, przyprawiamy. Chwilę mieszamy i zdejmujemy z gazu. Podajemy posypane sezamem.
Smacznego


niedziela, 11 grudnia 2011

Pełnoziarniste scones

Sobotni wieczór przy gorącej kawce i ploteczkach... oglądanie filmów i śmianie się do upadłego...
A gdy chce się coś słodkiego wędrówka do kuchni... trzeba tylko wyciągnąć składniki i tworzyć...
A ile prz tym zabawy :D Gdy już trafi do piekarnika, ciągłe zaglądanie jak rosną... w końcu... ten aromat... i ten smak...

Pełnoziarniste scones (6 bułeczek)
2 szklanki mąki pełnoziarnistej
1 jajko
100 ml maślanki
2 łyżki jogurtu greckiego
1 łyżka proszku do pieczenia
1 szczypta sody
2 łyżki rodzynek
1 łyżka pestek słonecznika
substancja słodząca (np. 2 łyżki miodu)
1 szczypta soli
1 łyżka mleka
1 łyżeczka sezamu
1 łyżeczka maku

Mąkę przesiewamy przez sitko. Otręby pozostałe na sitku również wrzucamy do miski. Dodajemy 1 białko i 1/2 żółtka ( resztę żółtka zostawiamy w jakimś kubeczku). Dodajemy proszek, mokre składniki (bez mleka!) i wyrabimy ciasto. Dodajemy rodzynki i słonecznik. Jeśli ciasto będzie się klieć trzeba podsypać mąką. Ciasto rozwałkowujemy i kroimy na 6 części. Ręcznie wyrabiamy kulki i spłaczamy je na blaszce z papierem do pieczenia. Pozostałą część żółtka mieszamy z łyżką mleka i porządnie mieszamy. Miksturą smarujemy wierzch bułeczek. cones posypujemy makiem i sezamem.
Piekarnik rozgrzewamy do 180C. Gdy już się nagrzeje wstawiamy bułeczki na ok. 15min. Wierzch ma być lekko rumiany.
Smacznego

sobota, 10 grudnia 2011

Sałatka z kus kusa i tuńczyka

Siedzę z gorącą herbatą i staram się skupić nad anatomią, jednak mi nie idzie... Wolę wstawić przepis na sałatkę.
I na początku chciałabym powiedzieć, że nie pamiętam wszystkich przepisów u dziewczyn które odwiedzam, więc przepraszam, jeśli powielam przepisy. Jednak myślę, że nie jest możliwe robienie potraw których nikt wcześniej nie robił. Już setki ludzi przed nami wstawiło pewnie te lub podobne potrawy na swoje blogi itp.
Więc mam nadzieję, że nikt nie będzie chował do mnie urazy!!
Co do sałatki, to kojarzy mi się ona z wigilią klasową. Jadłam ją co roku od pierwszej gimnazjum. Bo akurat tak się złożyło, że koleżanka która ją zawsze przynosiła chodziła ze mną do klasy w gimnazjum i liceum.
W tym roku niestety musiałam sobie sama ją zrobić... uświadamiam sobie jaka już "stara" jestem. Za parę dni skończę 19lat! A czasami czuję się jak dziecko z podstawówki. Nie jestem gotowa na prawdziwe, dorosłe życie...
To chyba ta mroźna i pochmurna pogoda działa tak na mnie... zaczynam się zastanawiać nad wszystkim... rozmyślać...


Sałatka z kus kusa i tuńczyka
1 i 1/2 szkl kaszy kus kus
1/2 puszki kukurydzy
1 puszka tuńczyka w wodzie
1/2  ogórka zielonego
1 mała cebula
5 łyżek czubatych jogurtu naturalnego greckiego(można dać też majonez)
sól, pieprz, ziarenka smaku, Maggi, czosnek, zioła prowansalskie

Kaszę kus kus przygotowujemy zgodnie z opisem na opakowaniu. Do miski dajemy tuńczyka(bez odsączania), kukurydzę. Małą cebulę kroimy w małą kosteczkę, ogórka również. Dodajemy do miski. Dodajemy kus kusa i jogurt( można dać też majonez, ja nie miałam, a nie kupowałam bo by się reszta zmarnowała). Mieszamy i doprawiamy do smaku. Sałatka nie ma być ani za ostra, ani za słona. Czosnku i ziół dodajemy na prawdę odrobinę.
Wstawiamy do lodówki sałatkę, żeby sie przeżarła.
Smacznego

piątek, 9 grudnia 2011

Cukiniowe placuszki z niespodzianką


Nudny porannek zaobfitował w przepyszne placuszki. Wstałam z myślą o miseczce płatek, później pomyślałam o placuszkach zwykłych... później zobaczyłam cukinię... a na koniec pomyślałam o czekoladzie!
Ciesze się, że zrezygnowałam z płatek, bo te placuszki były genialnym pomysłem.
To były moje pierwsze cukiniowe placuszki i bardzo mi smakowały... Niespodzianka w środku była miłym dodatkiem... nie mogłam się doczekać zaczynając jeść placuszka kiedy w końcu będzie środek... więc placuszki znikły w oka mgnieniu hihi

Cukiniowe placuszki z niespodzianką
1 szklanka startej cukini(odciśniętej z nadmiaru wody)
1/3 szklanki maślanki
3 łyżki mąki pełnoziarnistej
1 małe jajko
szczypta sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
substancja słodząca
oliwa
kilka kostek czekolady, dżem,( co kto lubi )

Cukinię ścieram i odsączam z nadmiaru wody. Mieszam z maślanką i jajkiem. Suche składniki mieszam w osobnej miseczce i wsypuję do masy cukiniowej. Całość mieszam. Jeśli jest za gęste podlewam maślanką, lub na dodaję mąki jeśli za rzadkie.
Teflon rozgrzewam na największym palniku, ale najmniejszym gazie. Daję kilka kropel oliwy i nagrzewam patelnię. Nakładam małe placuszki. Po kilku sekundach nakładam dodatek na środek placuszka. Ja kładłam czekoladę gorzką( po pół kostki) i dżem truskawkowy. Ale można dać też owoce i inne cuda.
Placuszki z czekoladą polewam odrobiną masy. Tak, żeby zakryć czekolady. Żeby po przewróceniu placuszka nie wylała się.
Placuszki przewracam i jeszcze chwilę smażę.
Podaję same lub z ulubionym dodatkami.
Moje polałam odrobiną maślanki, gdyż pyszne dodatki były już w placuszkach.
Smacznego!
* Jak już pisałam na śniadaniowym blogu, żałuję, że nie posiadam lepszego aparatu. Bo wiem, że zdjęcia wychodziły by lepsze! Bardziej oddawałyby świetność potraw! Niestety...

środa, 7 grudnia 2011

Makaron, dynia, mak i ser

Kolejne dyniowe danie... został mi jeszcze tylko mały kawałek dynii, i pewnie zrobię placuszki, chyba, że macie coś dobrego do polecenia:D
Zamiast się uczyć ja spędzam czas w kuchni lub wertując internet w poszukiwaniu ciekawych i smacznych posiłków. Wczoraj natknełam się na ten przepis i trochę go zmodyfikowałam...
Uwielbiam kroić, odważać, smażycz, piec, doprawiać, gotować... czuję się wtedy spełniona... jest to w pewnym stopniu sztuka :D

Makaron w sosie makowo-dyniowo-serowym (1 porcja)
60g ulubionego makaronu
1 szklanka startej dynii
1 łyżka maku
1 trójkącik sera topionego
1 łyżka serka wiejskiego
1 łyżeczka oliwy
szczypta chilli, słodkiej papryki, czosku, ziół prowansalskich,
kilka kropem Maggi

Makraon gotujemy al dente. Dynię ścieramy i smażymy kilka minut na łyżeczce oliwy, dodajemy łyżkę maku, trójkącik serka topionego o ulubionym smaku( u mnie ziołowy) i łyżkę serka wiejskiego, podlewamy troszeczkę wodą, doprawiamy i mieszamy do stopienia się serka. Dodajemy makaron, chwilę mieszamy i ściagamy z ognia.
Podajemy z ulubionymi warzywami.
Smacznego

wtorek, 6 grudnia 2011

Makaron, dynia, kurczak

Moja obsesja dyniowa wciąż trwa... korzystam z dobrodziejstw tego pomarańczowego warzywa póki mogę... bo raczej w tym roku już jej więcej nie kupię... a szkoda! bo jej cudowny smak odkryłam całkiem niedawno.
Dzisiaj przedstawię wam moją trzecią dyniową potrawę. Były już placki, granola i teraz przyszedł czas na dynię w obiedzie... długo zastanawiałam się co zrobić... w końcu wziełam składniki i zabrałam się do roboty... wyszedł taki oto obiad.
Bardzo mi smakował.



poniedziałek, 5 grudnia 2011

Dyniowe placuszki

Zakochałam się w dynii! Już od bardzo dawna chciałam zrobić te placuszki :D I jestem bardzo zadowolona z nich! Są to najlepsze placki jakie kiedykolwiek jadłam :D Są wytrawne, ale słodkie :D Polecam wszystkim smakoszom dyni i placków :D Wyszło ich bardzo dużo i są bardzo syte :D Bardzo żałuje, że nie zakupiłam dynie wcześniej ;/

Dyniowe placuszki
1 szkl. startej dyni
2 łyżki mąki
1 łyżka otrąb owsianych
szczypta proszku do pieczenia i sody
1 jajko
1 łyżeczka miodu lub innej substancji słodzącej
0.5 szkl. maślanki
oliwa

Dynię ścieramy na tarce na dużych oczkach. W osobnej misce łączymy jajko, maślankę, miód, proszek i mąkę. Po wymieszaniu dodajemy startą dynię. Jeśli jest za rzadkie, dodajemy jeszcze trochę mąki. Placuszki smażymy na teflonie przetartym oliwą na najmniejszym ogniu.
Ja zjadłam z dosłodzoną maślanką i granatem :D
Bardzo polecam!

niedziela, 4 grudnia 2011

Moja pierwsza granola

Postanowiłam również założyć przepisowego bloga. Pewnie, nie będę często dodawała tutaj wpisów, ale będę się starała :D
Więc, zaczynamy...

                          ... od granoli!
Widziałam, że wiele dziewczyn, robi domową granolę i po namowach i ja zaryzykowałam. I jestem bardzo zadowolona! Zdrowsza wersja moich ulubionych smakołyków...
Z dynią! i jabłkiem!

SIAŚKOWA GRANOLA
1.5 szkl. płatek owsianych
0.5 szkl. otrębów owsianych
0.5 szkl. orzechów laskowych
2 łyżki pestek słonecznika
2 łyżki sezamu
1 łyżka przyprawy korzennej
2 łyżki miodu
5 łyżek wody
1 szkl. startej dyni
1 starte jabłko
1 łyżka oliwy z oliwek



Piekarnik rozgrzać do 160°C. Wymieszać płatki z otrębami, miodem, oliwą, wodą, startą dynią i jabłkiem.
Równomiernie rozłożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Po 15min. wymieszać drewnianą łyżką, piec 15 min. Dodać orzechy, słonecznik i sezam i piec jeszcze 20min. Gdy granola będzie chrupka, wyłączyć piekarnik i zostawić do ostygnięcia w uchylonym piekarniku. Gdy wystygnie przesypać do platikowego, szczelnego pojemniczka.

Cenneo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...